serce-kłódka-miłość

Za chwilę do Ciebie napiszę

Za chwilę do Ciebie napiszę.

Za chwilę do Ciebie napiszę, choć nie mam pewności, że wciąż masz ten numer. Na pewno ciągle słuchasz Coldplay, choć nie grają już tak kiedyś i nadal suszysz włosy czterdzieści minut, choć nie jesteś już tym samym człowiekiem. Może nawet żałujesz, że pewnego wiosennego popołudnia na ławce pod Twoim domem powiedziałeś mi, że nigdy nie będziemy razem. Może nawet czasem o mnie myślisz. Może jestem osobą o najpiękniejszym sercu, jaką kiedykolwiek spotkałeś. Może potrzebuję Ciebie, by znów być tą osobą.

Za chwilę do Ciebie napiszę, tylko osuszę łzy. Dopiję ostatni łyk paskudnej, zimnej już kawy i może zamówię kieliszek wina. Albo butelkę. Albo nie. Albo dwie. Albo po prostu do Ciebie napiszę i zmierzę się z odrzuceniem jak dorosły człowiek.


Może kiedyś Cię spotkam. Może nawet przypadkiem. Może wtedy będę mieć w zanadrzu tych kilka słów, które wypada powiedzieć po kilku latach udawania, że nie istniejesz. Może to jednak jest łatwiejsze niż myślę i wystarczy do Ciebie zadzwonić, usłyszeć Twój głos i pozwolić mojemu sercu rozpłynąć się na dźwięk Twojego śmiechu. Może to Ty czekasz na mnie. Może naprawdę o mnie zapomniałeś i wtedy to nie ma znaczenia. A może poczekam jeszcze trochę, aż wino się skończy i wtedy udam, że byłam zbyt pijana by pamiętać, że miałam nadzieję, że chcesz mnie w swoim życiu z powrotem.

Za chwilę do Ciebie napiszę, choć proste słowa są zbyt trudne. Cześć, jak się miewasz? Interesuje mnie to zupełnie tak samo, jak przed trzema laty, zanim zniknęłam bez słowa. Jakby nic się nie wydarzyło. Jakbym jeszcze wczoraj oddała Ci klucze do naszego mieszkania z miną w stylu: wszystko będzie dobrze, chociaż wiedziałam, że od tej pory wszystko będzie źle. Bo znałeś mnie dobrze i już wtedy wiedziałeś, że wybrałam złego mężczyznę.

Zawsze będziesz osobą, do której zadzwonię, jeśli dowiem się, że została mi ostatnia minuta życia. I zawsze tę minutę poświęcę na to, żeby powiedzieć Ci, że zawsze Cię kochałam, bezwarunkowo.

I zawsze będziesz dla mnie kimś bardzo, bardzo ważnym. Pudełkiem dobrych wspomnień. Odległą utopią. Osobą, której zawdzięczam najlepsze lata życia i wszystkie cukierkowe chwile. Kiedyś byłam pierwszą osobą, do której dzwoniłeś z Camp Nou, by podzielić się szczęściem, a dziś nawet nie wiem, jak często bywasz w Barcelonie. I brakuje mi tych prostych przyjemności.

Zaplątaliśmy się w sieci nieporozumień i utknęliśmy w imadle niedopowiedzeń. Popełniłam błędy, których sobie nie wybaczę i nie chcę wymagać tego od Ciebie. Ale nigdy nie chciałam też pustego życia bez Twojej obecności. Nigdy nie chciałam, byś zdradzał swoje marzenia innej kobiecie zamiast mnie. Czasem myślałam, że jestem puzzlem, który pasuje do Twojej układanki, tylko że jeszcze nie nauczyłeś się ich układać. I chyba zawsze wierzyłam, że jeszcze zdążysz się nauczyć. I teraz czasem zastanawiam się, jak wyglądają Twoje dni, kiedy nie wiesz, że jestem smutna przez Ciebie.


Tak, napiszę za chwilę. Ale nie po to, by poczuć się lepiej lub gorzej z Twoimi słowami lub bez nich. To przykre, jak mocno kobiety uzależniają swoje samopoczucie od tego, co myśli o nich mężczyzna, którego pragną u swego boku. Jak bardzo pragną przyglądać się swojemu odbiciu w uznaniu w jego oczach. Jak brak tego uznania odbiera im pewność siebie, jak mocno uzależniają swoją wartość od komplementów z ust osób, które są mniej warte od nich.

Potrafią uczepić się wspomnień i tkwić bez sensu w przeszłości, zamiast iść do przodu i sięgać coraz wyżej. Pozwalają sobie wmówić, że ktoś zawsze musi prowadzić je za rękę, ale wciąż chcą udawać, że są doskonałe i tuszują swoje niedoskonałości niezręcznymi kłamstwami. Potrafią mówić, mówić i mówić, zamiast po prostu wstać i pójść dalej, robić, zdobyć. Zbyt wiele myślą i zbyt wiele tracą na to czasu, gubiąc uśmiech, w którym wyglądają najpiękniej.

A o uczuciach mówią dopiero wtedy, gdy jest już za późno.

Categories: Bez kategorii

  • http://autopogon.blogspot.com Autopogoń

    napisz książkę. proszę!!!!!!!

    • http://monotematycznaona.pl Milena | Monotematyczna

      Ja też chce książkę! Proszę, proszę! Kocham to jak piszesz! <3

      • http://patibloguje.me patibloguje

        Jej, dziewczyny, bardzo mi miło! <3

        • http://monotematycznaona.pl Milena | Monotematyczna

          To nam miło, że możemy to czytać ♥

  • http://yolsh.pl/ Jola (Yolsh)

    Pięknie napisane.

  • http://niezdecydowana-dziewczyna.blogspot.com/ niezdecydowana dziewczyna

    Mierzyłam się ostatnio z tym samym problemem. Mimo że minął rok od rozstania nie umiem nie myślęc o nim choć wiem ze ma kogoś innego tej innej osobie zdradza swoje marzenia i wyznaje miłość a ja wciąż liczę na to ze stanie w drzwiach z kwiatami w ręku chociaż materiał na partnera cholernie marny to ma to coś co nie pozwala zapomnieć. Pozdrawiam

    • http://patibloguje.me patibloguje

      Tak już my, kobiety, mamy. Choć to banał – pozostaje nam czas, by zaleczyć rany. :)

      • http://niezdecydowana-dziewczyna.blogspot.com/ niezdecydowana dziewczyna

        Czasem sprawdza się jeszcze powiedzienie ze starą miłość najlepiej zastąpić nowa 😉

        • http://bedekims.pl Patrycja | będękimś.pl

          Rok to sporo czasu, więc pewnie w tym przypadku nowa miłość dobrze by zadziałała 😉

  • http://losgrafikos.pl Justyna – Suspicious Plum

    Jak Ty pięknie układasz zdania, zazdroszczę Ci tej umiejętności. Moje zawsze są takie proste, nie umiem używać ładnych porównań, a Tobie to świetnie wychodzi. Ja bym napisała do kogoś taki list, ale pewnie nigdy bym nie pokazała. I dobrze, taka terapia jest całkiem niezła.

  • http://www.lieveg.pl Gabriela

    Ależ mi brakowało takich Twoich tekstów! Są przecudowne, uwielbiam Cię czytać. A co do pomysłu z książką, to zgadzam się z poprzedniczką! Domagamy się Twojej książki! 😀

  • http://matkanaszczycie.pl Mom on top

    Ciekawie się Ciebie czyta, masz wyjątkowy styl :)

  • http://bedekims.pl Patrycja | będękimś.pl

    No ja się wzruszyłam… a końcówka mnie rozwaliła, tego się nie spodziewałam. Brawo za postawę i za to, że poruszasz ważny temat! Nie bądźmy naiwne i nie róbmy z siebie piesków uzależnionych od właściciela… facet to tylko facet i tyle.