Marzec - 100 happy days1

Bądź wystarczająco dobry – czyli co zyskałam dzięki projektowi „Ogarnij się na wiosnę!”?

Sesjo. Dziękuję, że jesteś i znów zaskoczyłaś mnie jak zima kierowców. Obiecuję, że za rok dotrzymam ubiegłoroczne postanowienie i nie zostawię wkuwania pierdyliarda paragrafów na dzień przed egzaminem. Z poważaniem, nalej mi kawy.

Przede mną burzliwy okres – maraton nauki do egzaminów. W tym roku postanowiłam nie zmieniać zwycięskiej taktyki i ponownie zostawić wszystko na ostatnią chwilę wraz z zapasem energetyków, który nie pozwoliłby nawet niedźwiedziowi zapaść w zimowy sen. Z tej okazji przepraszam, że ostatnio rzadko zaglądam na Wasze blogi i rzadko nadążam ze swoim. Dziś publikuję ostatni tekst przed dłuższą przerwą, lekki misz-masz przemyśleń z ubiegłych dni, a potem wracam do podręczników.

A trzeba było zostać inżynierem…


Spokój, cisza i zieleń za oknem. Poranek skąpany w wesołych promieniach słońca. Świeżo wyciskany sok pomarańczowy w fikuśnych szklankach i zapach naleśników smażonych przez narzeczonego. Smak kawy. Życie daje mi ostatnio wiele powodów do radości, choć tak naprawdę wcale się nie zmieniło. Zmieniło się moje podejście. Od niedawna każdy dzień zaczynam uśmiechem i słowem kocham. Czasem do lustra – bo zamiast zmieniać siebie na siłę, staram się zaakceptować to, jaką osobą jestem, a dopiero potem, metodą małych kroków, pracować nad wadami. Jestem szczęśliwa.

Właśnie to zyskałam dzięki mojemu małemu projektowi Ogarnij się na wiosnę!

Czy zrealizowałam plan w 100%? Nie.

Czy mi to przeszkadza? Nie.

Jestem szczęśliwa z tym, co mam i nie zamierzam sobie walnąć patelnią w głowę tylko dlatego, że znów przypaliłam jajecznicę i jestem fatalną kucharką.

Nie muszę być idealna. Jestem wystarczająco dobrą osobą. Wystarczająco dobrą matką, żoną i studentką. Nie muszę być perfekcyjna. Jedyne, co powinnam, to być zawsze sobą.

Nie muszę być chuda, zgrabna ani modnie ubrana. Wystarczy, że co dzień zjem pożywne śniadanie z orzechami, bo wiem, że one dają mojemu umysłowi porządnego kopa do działania. Wystarczy, że do obiadu szybko ugotuję marchewkę, a na kolację zjem pyszną sałatkę i utrzymam organizm w zdrowej kondycji. Wystarczy, że trochę pogram w piłkę z synem albo potaplam się w basenie i tym samym zaliczę niezłą porcję ruchu. Nie muszę katować się na siłowni ani mordować się truchtem wokół opustoszałych boisk. Wystarczy mi kilka ubrań, które potrafię łączyć w schludne zestawy, które tuszują mankamenty mojej figury, a zarazem podkreślają jej atuty.

Nie muszę być lepsza od innych. To naprawdę nie ma żadnego znaczenia. Ważne jest to, czy jestem dziś szczęśliwa, bo ten dzień nigdy się już nie powtórzy.

Nie muszę robić profesjonalnych zdjęć kubkowi po herbacie lustrzanką za pieniądze, których nie mam. Wystarczy mi aparat w telefonie do uchwycenia codziennych uśmiechów i zwykły album kupiony na Allegro, żeby powklejać wspólne fotografie. To nie mój talent.

Nie muszę żyć tak, jak dziewczyny z Instagrama ani wychować dzieci tak, jak każą blogerzy parentingowi. Odstępstwa od określonego wzorca tylko rodzą frustracje, a chore dążenia do wymyślonego ideału mogą prowadzić do depresji. Po co chcesz być taka, jak inni? Bo wydaje Ci się, że jeśli schudniesz 2 kg i zrobisz brzuch jak trenerka fitness, która co dzień uśmiecha się do Ciebie w klubie, to będziesz szczęśliwa? Bo wydaje Ci się, że będziesz szczęśliwa, jeśli wydasz całą wypłatę na torebkę od Chanel albo cały asortyment z Ikei?

Nie. Będziesz szczęśliwy, jeśli postanowisz być szczęśliwy już teraz. Jeśli zaczniesz dzień uśmiechem i znajdziesz coś, co sprawia, że się uśmiechasz. Jeśli przestaniesz oglądać się na innych, spojrzysz w lustro i powiesz sobie, że kochasz. I dla dobra tej osoby w lustrze zrobisz coś, co lubi, zamiast tego, co jest modne. I bądź sobą. Dla dobra swoich marzeń.

Tego Wam życzę. Trzymajcie się ciepło! :)

PS. Kolaż w tekście wykonałam ze zdjęć mojego autorstwa, które skutecznie przekonały mnie do tego, że nie potrafię ich robić. Ale nadal bardzo lubię! :)

Categories: Lifestyle

  • http://www.womanatwindow.com/ Dagmara Piekutowska

    Niezwykle wartościowy wpis. Często zapominamy, że najważniejsza jest to, by osiągnąć satysfakcję z tego co już mamy. Być wsparciem dla siebie w procesie realizacji kolejnych celów. Nie musimy być idealni. Postawmy na swoje szczęście. Traktując z dystansem to co nas otacza. W końcu nikt nie jest perfekcyjny. Często zdjęcia są kreacją wizerunku, nie mającą wiele wspólnego z rzeczywistością. Nie potrafiłabym zrezygnować z siebie. Nigdy.

  • http://www.usmiechodrana.com Usmiech Od Rana

    To prawda, jak będzie wyglądał nasz dzień zależy od tego, jak my się do tego dnia nastawimy i jak będziemy odpowiadać na gorsze sytuacje…złością…czy może potraktujemy gorsze chwile, jako lekcje? :)
    Uśmiech i pozytywne myśli są bardzo ważne. :)