Dzień, w którym przestałam spełniać swoje marzenia
Siedziała naprzeciwko mnie w tramwaju linii 23 i gawędziła z koleżanką. Wyglądała dokładnie jak ja w jej wieku. Nieśmiała, niepewna swojej urody, z okularami przysłaniającymi naturalne piękno rysów jej dziewczęcej twarzy. Mówiła, że nie chce iść do najlepszego liceum w mieście, mimo że jest zdolna i z pewnością ambitna. Chciała wybrać przeciętność – ze strachu. Bała się presji rówieśników, rywalizacji i braku przyjaciół. Słuchałam jej słów i czułam, że jest podobna do mnie; i też potrzebuje anioła, który szepnie jej do ucha sekret.
Ścieżka niewykorzystanych szans
Moje życie wybrukowane jest ścieżką z niewykorzystanych szans. Od zawsze składa się z chwil, w których wolałam wycofać się chyłkiem niż spróbować sięgnąć gwiazd. Zawsze bałam się, że spadnę; albo bałam się strachu tak w ogóle.
O mnie
Lubię piękne słowa. Lubię uczyć się słów. Czasem siadam w fotelu przy oknie i szukam w słowniku zgrabnych kompozycji liter. Zapamiętuję wyrazy. A potem wplatam je w zdania, które płyną prosto z serca. Czasem błądzę po krawędziach znaczeń. Bawię się hasłami, krzyczę emocjami i mówię to, czego nie mam na myśli. Wieczorami żyję pasją. Namiastką marzeń, których nie zdążyłam wypowiedzieć na głos. Jestem sobą za kurtyną słów utkanych z inspiracji.
Mam 22 lata, lubię kawę i kocham życie.
Spełniam marzenia. A Ty?

