Ostatni gorzki shot i lukier ze wspomnień
Ja. Ty. Światła miasta nocą. Nasze dłonie mijają się gdzieś obok siebie. Nie mam odwagi dotknąć Twoich palców, choć bardzo pragnę poznać fakturę Twojej skóry. Czuję Twoje ciepło, nie słyszę słów. Mówisz mi o miejscach, do których chętnie byś mnie zabrał, gdybym jutro nie wychodziła za mąż.
Wyznanie, na które już za późno
Piszę do Ciebie ten list, ponieważ nie wiem, czy będę w stanie powiedzieć Ci prosto w twarz to wszystko, co chcę napisać. Nie dlatego, że boję się tego, co odpowiesz – nie dbam o to. Znaczniej bardziej przeraża mnie to, że mógłbyś nie powiedzieć nic.
Wychodzę za mąż za niewłaściwego człowieka
Otwieram wino ze swoją dziewczyną…
– zanucił. Korek wystrzelił znienacka i niemal bezgłośnie. Wtedy jeszcze nie zrozumiałam tej metafory.
Kobiety mają w zwyczaju żebrać o miłość
Zapalam papierosa. Piliśmy tutaj razem piwo, pamiętasz? Na murku, w chaszczach, niedaleko Twojego bloku z wielkiej płyty. Nigdy nie powiedziałeś mi, w którym z nich dokładnie mieszkasz – może dlatego, że nigdy nie pytałam. A może dlatego, że już wtedy wiedziałeś, że będę wystawać pod Twoim oknem, gdy zostawisz mnie bez słowa jak brudną skarpetkę na podłodze.
If one day speed kills me, do not cry, because I was smiling
Popijam kawę w lokalu jednej z sieciowych kawiarni. Po prostu siedzę, patrzę i myślę; co jakiś czas spoglądam za szybę. Ulica moknie w deszczu. Zawsze uwielbiałam tę przenośnię – kaprys pogody, świat płacze. Zawsze lubiłam świat w strugach łez, domy szare od smutku. Pogoda, która czyta moją duszę. Kap, kap, kap.
Wybaczcie, że dziś tak prosto, smutno, chaotycznie i oschle. Ten wpis to moja mała, prywatna żałoba.
O mnie
Lubię piękne słowa. Lubię uczyć się słów. Czasem siadam w fotelu przy oknie i szukam w słowniku zgrabnych kompozycji liter. Zapamiętuję wyrazy. A potem wplatam je w zdania, które płyną prosto z serca. Czasem błądzę po krawędziach znaczeń. Bawię się hasłami, krzyczę emocjami i mówię to, czego nie mam na myśli. Wieczorami żyję pasją. Namiastką marzeń, których nie zdążyłam wypowiedzieć na głos. Jestem sobą za kurtyną słów utkanych z inspiracji.
Mam 22 lata, lubię kawę i kocham życie.
Spełniam marzenia. A Ty?

