Kobiety mają w zwyczaju żebrać o miłość
Zapalam papierosa. Piliśmy tutaj razem piwo, pamiętasz? Na murku, w chaszczach, niedaleko Twojego bloku z wielkiej płyty. Nigdy nie powiedziałeś mi, w którym z nich dokładnie mieszkasz – może dlatego, że nigdy nie pytałam. A może dlatego, że już wtedy wiedziałeś, że będę wystawać pod Twoim oknem, gdy zostawisz mnie bez słowa jak brudną skarpetkę na podłodze.
Jedno słowo, jeden uśmiech
Siedziała samotnie w chłodne popołudnie na ławce w centrum miasta. Delikatnie przygryzała ołówek w kąciku perłowych ust, a wiosenny wiatr rozwiewał jej włosy do tyłu. Otaczały ją barwy odrestaurowanych kamieniczek i gwar tętniącej życiem starówki. W tle cicho brzmiały łagodne dźwięki gitary. Wyjęła notes i w jednym słowie próbowała uchwycić magię chwili. Cały spokój, który spływał po jej duszy w rytm strun drgających za jej plecami.
Spowiedź smutnej duszy
Napisz coś. Cokolwiek.
Żeby zagłuszyć smutek w sercu. Żeby zaplamić niemy krzyk strugą szczęścia. Żeby namalować obraz życia jeszcze raz; lepiej, odważniej, tak jak w snach – feerią barw.
O mężczyznach, których całowałam i o tych, którzy chcieliby całować mnie
Zapytałeś mnie, czy go kocham. Uniosłam wzrok znad kieliszka wina, który zamówiłeś dla mnie w eleganckiej restauracji i złapałam Twoje pytające spojrzenie. Chyba dostrzegłam w nich nadzieję. Albo pewność. Myślałeś, że znasz już odpowiedź. A ja zawahałam się, bo mimochodem zadałeś pytanie, na które sama szukam wyjaśnienia: czym jest miłość?
Rozmowa bardzo osobista
Nie wiem, kim jesteś ani w jaki sposób się do Ciebie zwracać. Rzadko o coś proszę, czasami dziękuję. Umiem tylko pytać o to, na co nikt nie potrafi odpowiedzieć. Mogłabym napisać elaborat o momentach, w których Cię poznałam w moim życiu. O chwilach, w których mi pomogłeś. O tym, że zawdzięczam Ci to, że jestem i kim jestem. Ale wiesz o mnie wszystko i wiedziałeś, że znów przyjdę prosić, choć przez moment zapomniałam, by samej więcej dawać.
O mnie
Lubię piękne słowa. Lubię uczyć się słów. Czasem siadam w fotelu przy oknie i szukam w słowniku zgrabnych kompozycji liter. Zapamiętuję wyrazy. A potem wplatam je w zdania, które płyną prosto z serca. Czasem błądzę po krawędziach znaczeń. Bawię się hasłami, krzyczę emocjami i mówię to, czego nie mam na myśli. Wieczorami żyję pasją. Namiastką marzeń, których nie zdążyłam wypowiedzieć na głos. Jestem sobą za kurtyną słów utkanych z inspiracji.
Mam 22 lata, lubię kawę i kocham życie.
Spełniam marzenia. A Ty?

